Na targach IWA Outdoor 2025 firma Anschutz przedstawiła dwa nowe modele w kalibrze .22LR i dedykowane do PRS.
1761 APR GEN2 w osadzie MDT ACC GEN2 i całkiem nowy model 1727.
O ile ten ostatni nie jest jeszcze w naszym kraju dostępny, to dzięki Firmie Incorsa, karabin 1761 GEN2 trafił już w nasze ręce.
W stosunku do starszej wersji mamy dwie podstawowe róźnice.
Nowa lufa o zwiększonej średnicy oraz nowa osada MDT ACC GEN 2.
Lufa posiada długość 22" (560mm), średnicę 28mm i prezentuje się doskonale.

Osady ACC GEN 2 nie trzeba przedstawiać.
Nadmienię jedynie, że w stosunku do XRS (z podstawowej wersji 1761 APR), ma szerszy fore-end, dużo wyższy barricade stop i więcej gniazd M-LOK.
Jest też sztywniejsza i nieznacznie cięższa.

Różnice wagi może są niewielkie, ale suma tych niewielkich zmian daje ogromną poprawę w wyważeniu karabinu.
Po montażu celownika punkt ciężkość zestawu ze zdjęcia, z jedynie małym wewnętrznym 400g ciężarkiem, znajduje się około 6,5cm przed barricade stopem.
Dodając obciążeń możemy oczywiście przesuwać punkt ciężkości, jak i ustalać wagę całego zestawu według naszych upodobań, ale już w wersji fabrycznej mamy zapewnioną świetną bazę wyjściową.

Masa karabinka bez akcesoriów to 5600g.
Z 22" lufą APR GEN2 nie przekracza długości 990mm.
Sam system pozostał niezmieniony w stosunku do pierwszej generacji.
Karabin wyposażono w układ spustowy 5061 D APR i w szynę 30MOA.

Układ spustowy posiada możliwość regulacji w zakresie 750g-1200g, a sam Anschutz opatrzył go podpisem "There is nothing better. "
I tu muszę się nie zgodzić.
Jest coś lepszego.
A mianowicie układ spustowy 5061 Biathlon z wersji 1716 APR Long Range z fabrycznym zakresem regulacji od 350g.
Gdyby GEN 2 był dostępny w konfiguracji z układem spustowym 5061 Biathlon, to byłby to w mojej ocenie karabin kompletny, a tak ... 750g ... nad tym trzeba popracować.
Wraz z karabinkiem otrzymujemy jeden stalowy magazynek na 10 sztuk amunicji i metryczkę potwierdzającą skupienie własne broni na dystansie 100m.
W moim egzemplarzu grupa wpisała się w okrąg 18,10mm (zewnętrzne krawędzie przestrzelin).
W zasadzie w tej kwestii komentarz jest zbędny.
Jeżeli chodzi o pracę samego systemu i zamka, to jest to stary, dobry 1761.
Wyjęty z pudełka działa płynnie, ale z lekkim oporem, który zniknie po dotarciu.
Karabin, jak na Anschutz'a przystało, jest super celny.

Zerowanie na 50 metrów trwa moment, a używając amunicji Lapua premium, daje doskonałe skupienia.
Na barykadzie karabin zachowuje się również znakomicie i w porównaniu do pierwszej generacji w osadzie XRS ... przykro mi, bo bardzo lubię mojego pierwszego APR, ale muszę to napisać ... nie ma co porównywać.
Mój 1761 APR XRS LR pierwszej generacji jest świetnym karabinem i nie raz udowodnił swoją wartość w precyzyjnym strzelaniu na średnich i dużych dystansach. Do tego też jest dedykowany ze swoją długą, 25,5 calową, matchową lufą.
Niemniej wersja "z pudełka", chcąc używać jej do konkurencji PRS, wymaga wiele pracy, aby chociaż zbliżyć się do balansu i uzyskać podobny poziom statyki, jaką oferuje druga generacja APR'a już w wersji fabrycznej.

Dodatkowo wysoki barricade stop, osłaniający w dużym zakresie magazynek, powinien rozwiązać problemy z zacięciami jakie się zdarzały, a wynikały z opierania się magazynka o poduszkę barykadową.
Nie mogę się już doczekać testów na dalszych dystansach, chociaż jakoś jestem spokojny o ich wyniki.