Falcon Optical System Endura S40i+ 4-40x58i ED FFP
- Utworzono: sobota, 27, wrzesień 2025 21:31
Dzięki uprzejmości Firmy PCP HUNTERS, jednego ze sponsorów naszego niedawno zakończonego pucharu AirGun PRS Polnad Series, mamy okazję przetestować celownik Falcon Endura S40i+ 4-40x58i ED FFP dedykowany do konkurencji PRS i Long Range.
W porównaniu do poprzedniej wersji (S40i) celownik zyskał nie tylko nową stylistykę, ale przede wszystkim nowe soczewki i większy obiektyw 58mm, przy jednoczesnej redukcji gabarytów i wagi.
Obecnie całkowita długość lunety wynosi 357mm, a waga 1120g.
Celownik posiada klasyczną linię, z taktycznymi wysokimi bębnami i z bardzo wyraźnymi, dużymi oznaczeniami.
Sam tubus jest czarny o standardowej dla tej klasy celowników średnicy 34mm.
Bębny pracują z przesunięciem wynoszącym 1 klik =0,1 MIL, cały obrót to 10 MIL, a w sumie mamy do dyspozycji nieznacznie ponad 31 MIL regulacji pionowej.
Bębny pracują z doskonale słyszalnymi i wyczuwalnymi klikami, ale jak dla mnie ze zbyt małym oporem.
Niestety nie mamy do dyspozycji żadnej formy blokady wież elewacyjnej przed przypadkową zmianą nastaw.
Celownik wyposażony został natomiast w standardowy system zero-stop.
Po lewej stronie tubusu znajduje się wieżyczka regulacji ostrości, a na niej jeszcze regulacja podświetlenia siatki celowniczej.
Regulacja ostrości działa płynnie w zakresie od 10m do nieskończoności, z lekkim, dobrze dobranym oporem.
Na bębnie nie ma oznaczeń poszczególnych dystansów co jest rozwiązaniem coraz częściej spotykanym w celownikach optycznych.
Bębny regulacyjne posiadają dobrze dobrane średnice i ryflowanie dzięki czemu pracuje się nimi pewnie i wygodnie.
Falcon zdecydował się na przykrycie bębna regulacji wiatrowej kapselkiem, przez co aby dokonać zmiany ustawień musimy najpierw odkręcić tę zakrywkę, a dopiero potem możemy manipulować ustawieniami.
Regulacja korekcji wzroku na okularze nie posiada oznaczenia "0", ale działa bardzo dobrze, z dużym oporem zapobiegającym przypadkowej zmianie ustawienia.
Pierścień regulacji powiększenia, działa poprawnie, a dzięki quick zoom'owi zmiana powiększenia odbywa się łatwo i bardzo płynnie.
Endura S40i+ wyposażono w nowe soczewki HOYA Japan FCD1A ED (Extra-Low Dispersion) i trzeba przyznać, że obraz jest jedną z największych zalet tego celownika.
Obraz w lunecie jest jasny, czysty, na niższych powiększeniach wręcz krystaliczny.
Doskonałe parametry obrazu utrzymują się praktycznie do powiększenia w okolicach x25.
Następnie, wraz ze wzrostem powiększenia, parametry zaczynają nieznacznie się obniżać, ale nawet w maksymalnych zakresach mamy do dyspozycji naprawdę przyzwoity obraz.
Do dyspozycji mamy siatkę oznaczoną B9GDi, w formie rozbudowanej Christmas tree, z podświetlanym centralnym pływającym punktem i podstawowymi podziałami co 0,2 MIL.
Dodatkowo na siatce mamy sekcję czwartego MIL z podziałką co 0,1MIL służącą do superprecyzyjnego pomiaru.
Grubość głównych linii wynosi 0,03MIL.
Zdjęcie wykonano na powiększeniu x25 na dystansie 50 metrów.
Musze przyznać, że na mnie osobiście ta siatka w dolnej sekcji, przez sposób dobrania oznaczeń i punktów referencyjnych, zamiast koncentrować działa raczej rozpraszająco.
W dodatku poziomie oznaczenia nieparzystych MIL (MRAD) są tylko nieznacznie dłuższe (szersze) od oznaczeń 0,2MIL.
W strzelectwie tarczowym nie będzie to tak dotkliwy problemem, ale w PRS pod presją czasu i szczególnie jeżeli będziemy używać niższego zakresu powiększenia x12-x15, a cel będzie dodatkowo ciemny, to znalezienie właściwej poprawki wymagać będzie na prawdę dużej koncentracji.
Cienka siatka (0,03MIL) sprawdzi się oczywiście idealnie w strzelaniach Long Range do tarczy.
Szczególnie jeżeli wykręcimy sobie poprawkę elewacyjną na wieżach i celować będziemy przejrzystą, centralną częścią siatki, to możemy bardzo precyzyjnie obierać punkt celowania.
Natomiast w konkurencji PRS, w zakresie powiększenia do x15, praca z ta siatką dla osób z gorszym wzrokiem, będzie problematyczna.
Dopiero wyjście na wyższy zakres powiększenia ( ponad x16 ) pozwala w pełni wykorzystać walory tej siatki i brać precyzyjne poprawki, ale będzie to oczywiście kosztem utraty głębi ostrości.
Należy podkreślić zakres powiększenia x40
Kolejną zaletą celownika jest również duże pole widzenia wynoszące 1,1m, na powiększeniu x40, na dystansie 100m.
Szkoda, że precyzyjne punkty referenycjne na siatce kończą się na 13 MIL.
Oczywiście będzie to wartość wystarczająca do strzelectwa tareczowego, do AirGun PRS jak i do PRS w centralnym zapłonie.
Natomiast w PRS .22LR (boczny zapłon) nie będziemy mogli ostrzelać celów na dystnasie 250m/270m i dalszych "po siatce" (w zalezności oczywiście od wybranego powiększenia) i trzeba będzie zacząć dodawać poprawki na bębnie elewacyjnym.
Z celownikiem otrzymujemy osłonę przeciwsłoneczną, aluminiowe zakrywki flip open, dźwignię szybkiej zmiany powiększenia i ściereczkę do czyszczenia.
Szczególnie na zakrywki flip open należy zwrócić szczególną uwagę. Są bardzo dobrze wykonane i na pewno będą dobrze służyć, a firmy konkurencyjne każą sobie za takie detale słono dopłacać.
Strzelec otrzymuje zatem celownik o bardzo dobrych parametrach optycznych, z kompletem niezbędnych akcesoriów i co ważne z dożywotnią gwarancją producenta.
Link do strony dystrybutowa
Falcon Endura S10i 1-10x24 SFP MRAD
- Utworzono: piątek, 26, wrzesień 2025 13:40
W zestawie strzeleckim, z przeznaczeniem do konkurencji HFT, celownik pełni bardzo istotną rolę. Niektórzy twierdzą nawet, że ważniejszą od samego karabinka.
Luneta musi zapewniać nie tylko szybką identyfikację i dobrą widoczność celu, ale także dużą głębię ostrości, jak i możliwość oceny odległości poprzez nieostrość, domierzanie celów siatką celowniczą (wyskalowaną najlepiej w MIL/MRAD), która jednocześnie będzie umożliwiać branie precyzyjnych poprawek.
Ważna jest również łatwość opanowania błędu paralaksy, czy w końcu nierozpraszająca, dobrze koncentrująca wzrok na celu siatka celownicza - tak ważna podczas strzałów z postaw wymuszonych.
Od kilku miesięcy przebojem wchodzi na rynek celownik Falcon Endura S10i, który zdaniem producenta jest dedykowany do konkurencji HFT.
Dzięki uprzejmości Firmy PCPHUNTERS mamy możliwość sprawdzenia, czy deklaracje angielskiej Firmy Falcon Optics są prawdziwe i ile z wymagań HFT spełnia ten produkt.
Lunety Falcon Endura S10i dostępne są w dwóch wariantach, ze stałą paralaksą ustawianą na 25 metrów oraz z paralaksą ustawioną na 100m.
Ten ostatni model znajdzie zastosowanie na broni palnej.
Celownik Falcon Endura S10i 1-10x24 jest dobrze wykonany, posiada klasyczną linię i aluminiowy tubus o średnicy 30mm pokryty czarną, matową powłoką zabezpieczającą przed korozją i uszkodzeniami mechanicznymi.
Jak na lunety z grupy LVPO przystało, również Endura S10i jest niewielkich rozmiarów.
Długość lunety wynosi 275mm, a waga 525 gramów dzięki czemu celownik nie będzie zbytnio obciążać zestawu strzeleckiego.
Taktyczne wieże regulacji pionowej i poziomej, w wersji niskiej, są czytelnie oznaczone, pracują z wyraźnymi klikami, z przesunięciem wynoszącym 1klik =1/10MIL, co jest standardem dla celowników w tej klasie i wyskalowanych w MRAD/MIL.
To co nie jest jeszcze standardem, a w co jest wyposażona Endura S10i, to bardzo przydatna funkcja blokady wież.
Blokadazwalnia się poprzez uniesienie bębna wieży do góry.
Następniedokonujemy wymaganych regulacji i po ponownym wciśnięciu bębna w dół, blokujemy wieże przed przypadkową zmianą nastawów.
Celownik nie posiada wprawdzie funkcji ZERO STOP, ale z uwagi na regulamin i charakter konkurencji HFT, nie jest to cecha niezbędna.
Bęben regulacji intensywności podświetlenia został wykonany w tej samej konwencji i działa z odpowiednim oporem.
Strzelec ma do dyspozycji 12 stopni regulacji natężenia podświetlenia centralnego punktu siatki, z trybem „OFF”, pomiędzy poszczególnymi poziomami.
Regulacja korekcji wzroku na okularze działa poprawnie, natomiast pierścień regulacji powiększenia jak dla mnie, nawet ze zbyt lekkim oporem.
Pomimo że średnica obiektywu wynosi zaledwie 24mm, to obraz w celowniku pozostaje na przyzwoitym poziomie jasności, z niezłą ostrością i rozdzielczością.
Generalnie parametrami optycznymi nie wyróżnia się od konkurencji, ale też w żaden sposób od niej nie odstaje i jest w zupełności wystarczający do konkurencji HFT.
Czym mniejsza średnica soczewki obiektywu, tym celownik teoretycznie będzie charakteryzował się większą głębią ostrości, tak niezbędną w HFT.
Dlatego celowniki z małymi obiektywami są łakomym kąskiem dla strzelców HFT.
Niestety, najczęściej LVPO posiadają siatki celownicze skalibrowane pod konkretną amunicję, zupełnie nieprzydatne w HFT, oraz mają fabrycznie ustawioną paralaksę na 75 lub 100 metrów, co już całkowicie dyskwalifikuje je do tej konkurencji strzeleckiej.
Wyjątkiem jest March 1-10x24 MML, uważany przez niektórych za wzorcowy, ale z ceną zaczynającą się od około 10 000,00zł.
Tu z pomocą przychodzi Endura S10i.
Z fabrycznie ustawioną paralaksą na 25m większość toru będzie wyraźnie widoczna, cele w okolicach 35 metra zaczną się już rozmywać, a najdalsze figurki, blisko 40 metra, będą wyraźnie rozmyte, informując nas tym samym, o końcówce dystansu.
Oczywiście indywidualne ustawienie korekcji wzroku może nieznacznie przesuwać tę charakterystykę.
Jednocześnie, takie ustawienie paralaksy, zachowuje wciąż niezły komfort strzelania do celów na dystansie bliższym , aż do około 10m.
Cele najbliższe, w zakresie 7,0-9,0m są rzecz jasna rozmyte, ale do powtarzalnego trafienia.
Zakres i przebieg po dystansach głębi ostrości jest na pewno dużą zaletą tego celownika.
Falcon Endura odznacza się relatywnie niedużym błędem paralaksy, co jest również cechą bardzo pożądaną w HFT.
Chociaż błąd paralaksy jest niewielki to oczywiście trzeba go stale kontrolować.
W tym miejscu, jako mały minus można zaznaczyć, że po zbliżeniu oka do okularu pojawia się obwódka, ale niestety posiada ona mocno rozmyte, nieostre krawędzie.
Oczywiście będzie to problemem tylko dla osób zbliżających oko w celu zapanowania nad błędem paralaksy.
Strzelcy otwierający cały obraz w celowniku prawdopodobnie nie zauważą nawet tej cechy.
Tak naprawdę, jedyne czego brakuje tej konstrukcji, to regulacja błędu paralaksy.
Gdyby Endura S10i została wyposażona w taką regulację, to luneta zyskałaby znacznie na funkcjonalności i wachlarz możliwości wykorzystania jej do innych konkurencji strzeleckich, jak również do strzelania rekreacyjnego, znacznie by się poszerzył.
Dużym zaskoczeniem „na plus” jest natomiast pole widzenia, znacznie większe od wzorcowego March 1-10x24 i zbliżone do pola widzenia jakie oferują lunety o większych średnicach obiektywu.
Celownik wyposażono w siatkę w drugim planie, oznaczoną przez producenta jako P22i, która jest jedną z największych zalet tej konstrukcji.
Statystycznie, na torze będziemy oddawać jedynie kilka strzałów celując środkiem krzyża, więc nie będę poświęcał zbyt dużo czasu centralnemu punktowi siatki celowniczej.
Ma ona zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników, ale nawet nie będąc fanem centralnej kropki, z uwagi na jej wielkość, nie można odmówić siatce Eundury ogólnej świetnej funkcjonalności.
Główne linie siatki posiadają grubość 0,05 MRAD, a centralny punkt w formie kropkima średnicę 0,22 MRAD.
Siatka podzielona jest na odcinki 1 MRAD i 0,5 MRAD z dodatkowym podziałem ostatniej sekcji co 0,2 MRAD.
Tej ostatniej sekcji, z podziałką co 0,2 lub 0,25 MRAD brakuje mi na przykład w March.
Tym samym Falcon dołączył do grona producentów świetnych siatek jak TMR Leupolda lub EBR 1 z Vortexa Vipera PST pierwszej generacji.
Wracając do Endura S10i.
Siatka P22i pozwala superprecyzyjnie domierzać HZ, jak i brać dokładne poprawki pionowe i poziome.
Posługując się podziałką 0,2 MRAD, zawodnik z dużą dokładnością będzie mógł zdefiniować i odróżnić cel z HZ 25mm ustawiony na przykład na 34-35 metrze, od celu ustawionego na 37 metrze.
Dodatkowo siatka posiadająca punkty referencyjne zlokalizowane co 0,5 MRAD i 1,0 MRAD idealnie wpisuje się w trajektorię pocisku kalibru 4,5mm, o masie 0,547g, wystrzelonego z prędkością około 240m/s, przy różnicy wysokości pomiędzy osią optyczną, a osią lufy na poziomie około 4,50cm.
Pierwszy 0,5 MRAD wskaże nam punkt trafienia na 34/35 metrze, a pierwszy 1,0 MRAD pokryje się dokładnie z punktem trafienia na 40 metrze.
Trajektoria wpisuje się równie dobrze w siatkę wyskalowaną co 0,5 MRAD na dystansach bliskich, co w połączeniu z dobrą głębią ostrości, powinno każdemu zawodnikowi poprawić komfort strzelania, a co za tym idzie skuteczność na bliskich odległościach.
To jest na prawdę bardzo dobra siatka do HFT.
Podstawowe parametry techniczne lunety:
Zakres powiększenia: 1-10x
Pole widzenia na 100m: 38.4m – 3.84m
Odstęp od oka: 89mm-91mm
Stała paralaksa: 25m (Model Code S1001)
Siatka celownicza: P22i
Długość: 275mm
Waga: 525g
Średnica tubusu: 30mm
Średnica soczewki obiektywu: 24mm
W zestawie otrzymujemy osłonę przeciwsłoneczną i osłony ochronne na szkła (flip-open), a więc komplet niezbędnych akcesoriów.
Co dodatkowo wyróżnia Falcona na tle konkurencji, to dożywotnia gwarancja producenta, którą objęty jest celownik.
Podsumowując.
Rozsądna cena, dobra głębia ostrości, relatywnie nieduży błąd paralaksy i świetna, funkcjonalna siatka, w połączeniu z dożywotnią gwarancją producenta, pozwala stwierdzić, że Falcon Endura S10i dołączył do grona celowników mogących z powodzeniem mieć zastosowanie w HFT.
Jak będzie sprawdzał się „w boju” - już wkrótce się przekonamy, bo coraz szersze grono zawodników, w tym bardzo utytułowanych, wybiera go jako swoją główną broń do HFT.
Link do strony polskiego przedstawiciela firmy PCPHUNTERS
©strzelectwoterenowe.pl
Delta Stryker HD 1-10x28 SDOG-1
- Utworzono: środa, 23, lipiec 2025 16:32
Czym mniejsza średnica soczewki obiektywu, tym celownik teoretycznie będzie charakteryzował się większą głębią ostrości.
Dlatego lunety LPVO są tak poszukiwane przez zawodników HFT.
Ale typowy LPVO, to celownik z przeznaczeniem do strzelania dynamicznego i na średnie dystanse z broni palnej, ze stałą paralaksą ustawioną najczęściej na 75 lub 100 metrów.
W pneumatycznym strzelectwie terenowym, szczególnie do konkurencji HFT, niezbędna jest natomiast możliwość ustawienia ostrości obrazu na dystansie w okolicach 20-25 metra, tak aby głębią ostrości pokryć jak największy zakres toru.
W środowisku strzeleckim jest coraz głośniej o nowym celowniku polskiej firmy Delta Optical, który ze swoim modelem Stryker HD 1-10x28 SDOG-1, kilka miesięcy temu, dołączył do grona w pełni funkcjonalnych LPVO, z regulacją paralaksy i taktyczną siatką w pierwszym planie (FFP).
Co warto podkreślić celownik w całości wyprodukowany jest w Japonii.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak nowy Stryker sprawdzi się w pneumatycznym strzelectwie terenowym.
Zatem, niejako przy okazji przesyłki nagród jakie Delta Optical przekazała na krakowski finał Zimowej ligi PRS, do transportu dodano jeszcze jedno, niewielkie, niebieskie pudełko.
Pudełko jest niewielkie bo i sam Stryker to typowy, kompaktowy LPVO.
Całkowita długość celownika to 250mm, wysokość bębnów regulacji pionowej i poziomej to 15,5mm, a waga wynosi 625g.
Delta robi dobre pierwsze wrażenie. Posiada klasyczną linię, czarny, matowy tubus 34mm i niskie, taktyczne bębny regulacyjne z wyraźnymi białymi oznaczeniami.
Bębny regulacji pionowej i poziomej pracują z przesunięciem wynoszącym 1klik =0,1 MRAD.
Konstrukcja i mechanika wież jest na pewno jedną z zalet Stryker'a.
Bębny pracują z dobrze wyczuwalnymi, wyraźnymi klikami, a dodatkowo przez właściwie dobraną średnicę i ryflowanie operowanie nimi zapewnia powtarzalność i precyzję na najwyższym poziomie.
Celownik posiada blokadę bębnów, ale w przypadku Delty odbywa się to poprzez podniesienie i obniżenie dodatkowego pierścienia znajdującego się na obwodzie wież, nie zaś całych wież - jak u większości konstrukcji.
Zgodnie z danymi producenta zakres pionowej regulacji to 29 MRAD, a poziomej 23 MRAD.
Jednak w rzeczywistości do dyspozycji mamy wartość praktycznie dwukrotnie większą.
Czego brakuje mi w Delcie to identyfikator obrotu bębna regulacji elewacji.
Takie oznaczenie jest bardzo przydatne dla osób biorących poprawki na wieżach, a nie na siatce i w różnej formie celowniki konkurencyjne posiadają taką cechę.
Po lewej stronie tubusu znajduje się bęben regulacji paralaksy i podświetlenia.
Szczególnie regulacja paralaksy jest dla strzelców pneumatycznych bardzo istotna, bo daje możliwość zastosowania Delty do strzelań precyzyjnych na bliskie dystanse.
Regulację paralaksy mamy dostępną w zakresie od 10m do nieskończoności.
Bęben pracuje z dobrym, dużym oporem, co zabezpiecza przed przypadkową zmianą ustawienia.
Jest też ciekawostka – w momencie przechodzenia bębnem SF przez pozycję 100m mamy delikatne klikniecie.
Można zatem operować bez patrzenia, a celownik sam da nam znać, kiedy będziemy na pierwszej setce.
Zewnętrzne, względem regulacji paralaksy, jest jeszcze pokrętło regulacji intensywności podświetlenia siatki celowniczej.
Strzelec ma do dyspozycji 10 stopni regulacji natężenia, z trybem „OFF”, pomiędzy poszczególnymi poziomami.
Regulacja korekcji wzroku na okularze działa bardzo dobrze, natomiast pierścień regulacji powiększenia, jak dla mnie, mógłby pracować nawet z nieco większym oporem.
Mała średnica obiektywu gwarantuje tak cenną dla strzelców HFT głębię ostrości, ale dopuszcza mniej światła, przez co obraz w celowniku będzie teoretycznie ciemniejszy.
Ale konstrukcja Delta Stryker, osadzona na tubusie 34mm, z obiektywem 28mm i z soczewkami ED (Extra-Low Dispersion), zapewnia naprawdę doskonały jasny obraz nieodbiegający od celowników wyposażonych w znacznie większe obiektywy.
Jestem przekonany, że cele ustawione nawet w bardzo ciemnych i zacienionych miejscach, będą dla strzelca dobrze widoczne, jak i złe warunki pogodowe, czy nawet pierwsze momenty zapadającego zmroku nie będą przeszkodą do namierzenia i skutecznego ostrzelania celu.
Z parametrami optycznymi łączy się również zagadnienie głębi ostrości i błędu paralaksy.
Dla zawodników HFT są to kluczowe cechy, bo jak wiadomo, cały tor musimy przejść bez zmiany ustawień optyki, bez względu czy cel znajduje się na bliskim, czy na dalekim dystansie.
Z ustawieniem paralaksy na 25 metr Delta zapewnia strzelcowi możliwość, tak ważnej w HFT, analizy śladów strzałów naszych poprzedników na celach z końca dystansu (40-42 metr), jak i komfortowe strzelanie do figurek ustawionych w odległości do 12 metrów od stanowiska.
Cele najbliższe, szczególnie w zakresie 7,0-9,0 metra są rzecz jasna mocno rozmyte, ale do powtarzalnego trafienia dzięki relatywnie niedużemu błędowi paralaksy.
Oczywiście indywidualne ustawienie korekcji wzroku, lub redukcja stopnia powiększenia, może zmienić charakterystykę głębi ostrości zgodnie z preferencjami zawodnika.
Możemy też minimalnie zejść z powiększeniem, na x9 czy x9,5, zyskując dodatkowe metry głębi ostrości, a jednocześnie zachowując stałe poprawki.
Zalety siatki FFP, w którą wyposażono Deltę są niezaprzeczalne.
Jak na razie, Stryker HD 1-10x28, dostępny jest w jednej konfiguracji i z jedną siatką w pierwszym planie (FFP) oznaczoną jako SDOG-1.
Siatka wyskalowana jest w MRAD i posiada punkty referencyjne na osi pionowej co 0,5 MRAD.
Grubość siatki na największym powiększeniu wynosi 0,06 MRAD.
W swojej centralnej części siatka Delty posiada mniej więcej klasyczny, taktyczny obraz, jak i w tym zakresie (do znacznika 2,5 MRAD) krzyż jest podświetlany.
To w zupełności wystarczy, bo na torze HFT będziemy z zasady używać maksymalnie do 1,5 MRAD na dalekich celach i do mniej więcej 2,5 MRAD na celach bliskich – oczywiście przebieg trajektorii zależy od prędkości początkowej, BC amunicji i wysokości montażu.
Całą siatkę opracowano w formie Christmas tree, więc strzelec ma również do dyspozycji punkty (dot'y) w rozstawie co 1,0MRAD do poprawek wiatrowych.
W zasadzie do HFT nic więcej nie jest nam potrzebne, ale w związku z faktem, że celownik był projektowany jako konstrukcja o wielofunkcyjnym przeznaczeniu (do strzelań dynamicznych jak i precyzyjnych) siatka oferuje znacznie większą funkcjonalność, łącznie z dalmierzem stadiametrycznym poniżej krzyża.
My jednak, z oczywistych względów, do domierzania niewielkich celów w HFT, będziemy używać podziałki na siatce wyskalowanej w MRAD.
W naszym kraju coraz większą popularność zdobywa pneumatyczny PRS z celami na dystansie do 100m.
Również do tej konkurencji strzeleckiej Delta sprawdzi się doskonale. Sam używam do PRS celownika z powiększeniem x10 i jest ono w zupełności wystarczające do skutecznego przejścia PRS'owego toru.
Dodatkowo przez świetną mechanikę wież zawodnik może wybrać zarówno stosowanie poprawek na siatce, jak i pracę na bębnie regulacji pionowej, zachowując pewność i precyzję wprowadzanych korekt, a regulacja paralaksy gwarantuje ostrą widoczność celu na każdym dystansie.
Podstawowe parametry techniczne Delta Stryker 1-10x28:
Zakres powiększenia: 1-10x
Pole widzenia na 100m: 3,9m
Odstęp od oka: 83mm-99mm
Regulacja paralaksy: 10m – ∞
Siatka celownicza: SDOG-1
Długość: 250mm
Waga: 625g
Średnica tubusu: 34mm
Średnica soczewki obiektywu: 28mm
W zestawie otrzymujemy osłony ochronne na szkła, baterię i dźwignię zmiany powiększenia.
Gwarancja: 120 miesięcy.
Podsumowanie:
Generalnie Delta Stryker 1-10x28 to konstrukcja o najwyższej funkcjonalności i bezkompromisowych rozwiązaniach technicznych.
Strzelec otrzymuje celownik bardzo dobry optycznie, doskonały mechanicznie i posiadający taktyczną, podświetlaną siatkę w pierwszym planie wyskalowaną w MRAD.
Co ważne, wyposażenie w regulację paralaksy zdecydowanie poprawia komfort strzelania i powiększa zakres dyscyplin strzeleckich, w których Delta Stryker może mieć zastosowanie.
©strzelectwoterenowe.pl
FX Impact M3 4,5mm Standard
- Utworzono: piątek, 11, lipiec 2025 18:48
Impact M3 posiada szkieletową, zwartą konstrukcję, w podstawowych założeniach dobrze znaną z poprzednich modeli tej serii, które wyznaczyły kierunek rozwoju powielany już obecnie przez inne marki.
W wersji standard, z lufą 600mm i z fabrycznym tłumikiem długość karabinka wynosi niecałe 87cm.
Zbiornik powietrza usytuowany pod lufą posiada pojemność 0,48l, a dzięki karbonowej konstrukcji waży jedynie 0,45kg.
Karabinek w wersji fabrycznej waży 3,1kg. Po montażu celownika szybko zbliżamy się do wagi 4,0kg, nie uwzględniając ewentualnych dodatkowych akcesoriów.
Co do samej stylistyki, to strzelcy dzielą się na tych, którym taka forma i detale się podobają i na równie liczną grupę, która preferuje konstrukcje bardziej tradycyjne.
Nie ma sensu szerzej rozpisywać się na ten temat - de gustibus non est disputandum.
FX Impact trzeciej generacji to konstrukcja bardzo zaawansowana technicznie, umożliwiająca użytkownikowi wielostopniową regulację energii karabinka.
W porównaniu do poprzednika M2 dodano dodatkowy regulator i obecnie mamy do dyspozycji system dwóch regulatorów.
Pierwszy reduktor wstępnie obniża ciśnienie, tak aby drugi regulator działał już pod mniejszym obciążeniem, oba wyposażone są w manometry.
Karabin wyposażono dodatkowo w system Quick Tune, który składa się z regulacji makro w postaci pokrętła do regulacji napięcia wstępnego sprężyny reduktora (do dyspozycji jest 16 poziomów od 1 do 16), oraz z mikro regulacji posiadającej 5 kolejnych poziomów ustawień (od 1 do 5).
Dzięki takim rozwiązaniom, cały układ można wyregulować bardzo precyzyjnie.
W naszym krajowym limicie 17J karabinek posiada mniejszą komorę Plenum Power, niż w wersjach przeznaczonych dla wyższych kalibrów i energii.
FX Impact M3 wyposażony jest jeszcze w trzeci manometr służący do pomiaru ciśnienia w zbiorniku z powietrzem.
Podsumowując, FX Impact to pierwszy karabin, którego używam, posiadający tak rozbudowaną regulację energii.
Fabryczna instrukcja opisuje te zagadnienia na kilku stronach.
Całymi dniami możemy zagłębiać się w niuanse i poszukiwać dostrojenia, który zapewni najlepszą powtarzalność systemu.
Muszę jednak przyznać, że nie potrzeba dni, ani nawet godzin, ale już po kilku pierwszych minutach ... gdzieś z tyłu głowy zaczyna kiełkować myśl ... jak inżynierowie ze Steyr uzyskali ten sam efekt za pomocą ... tylko jednej małej śrubki :-)
System ładowania ustawiony jest w wersji dla strzelców praworęcznych, ale karabinek przystosowany jest do łatwego przełożenia dźwigni na drugą stronę dla użytkowników leworęcznych.
Lufa to pływająca Smooth Twist X Superior o długości 600mm, w fabrycznej osłonie, zakończona tłumikiem.
Impact M3 wyposażono w chwyt pistoletowy w stylu AR15, stopkę regulowaną w pionie - aczkolwiek w niewielkim zakresie, oraz bakę policzkową bez możliwości regulacji.
Górna szyna w standardzie picantinny posiada mikroskos 20 MOA.
Dodatkowo w wersji fabrycznej mamy jeszcze dodatkowe szyny, jedną przy osłonie spustu pod zbiornikiem i po dwa krótkie odcinki po obu stronach bloku.
Spust posiada niezbędne regulacje odległości, wysokości, kąta obrotu płytki jak i regulację pierwszej i drugiej drogi, łącznie z regulacją siły nacisku.
Finalnie spust można doprowadzić do ustawień, którym już na prawdę niedaleko do spustów typowo match'owych.
Trzeba jednak uważać, bo zbytnie skrócenie pierwszej drogi może powodować samostrzały.
System wyposażony jest w bezpiecznik Fire/Safe.
Magazynek w wersji dla kalibru 4,5mm posiada niezwykłą pojemność 34 pocisków.
Producent podaje, że w kalibrze 4,5mm z jednego ładowania zbiornika, można oddać do 375 strzałów :-)
Karabinek w wersji fabrycznej, bez dodatkowych akcesoriów czy dociążeń, jest dobrze wyważony, z punktem ciężkości nieznacznie przed spustem.
Grip pistoletowy zapewnia dobry chwyt.
Karabin wymaga jednak pewnych działań, aby móc wykorzystać go do sportowych konkurencji strzeleckich, w szczególności do precyzyjnych strzelań z postawy stojącej czy klęczącej.
Zakres regulacji stopki jest niewielki, jedynie w pionie i bez możliwości regulacji na boki.
Na szczęście problem można szybko rozwiązać obracając fabryczną stopkę o 180 stopni, dzięki czemu zyskujemy kilka dodatkowych centymetrów obniżenia stopki, bardzo potrzebnych w postawie stojącej i ewentualnie leżącej na torach HFT.
Niezbędne jest także podniesienie baki. W wariancie „na szybko” można wymienić śruby na dłuższe i dodać dystanse.
Oczywiście obowiązkowo musimy wyposażyć karabinek w palmrest. Tu mamy do wyboru albo zakup dedykowanych do FX akcesoriów dostępnych na rynku, albo dorobienie samodzielne jakiejś konstrukcji.
Po wyregulowaniu systemu i uzyskaniu pasującej nam geometrii osady, możemy przystąpić do najprzyjemniejszej części, to jest zerowania i sprawdzenia realnych możliwości Impacta M3.
Układ spustowy działa bardzo poprawnie, z niezłym cyklem strzału.
Magazynek jest wręcz doskonały.
Z liczbą strzałów wynoszącą ponad 350, z powodzeniem możemy wybrać się na dwudniowe zawody, zapominając o potrzebie ładowania karabinka.
Dźwięk wystrzału jest całkiem dobrze tłumiony przez fabryczny tłumik.
Karabinek podczas strzału zachowuje się pewnie i przewidywalnie, pozwalając strzelcowi, o ile nie popełni błędu, na uzyskiwanie doskonałych skupień.
Na zdjęciu przykład skupienia wystrzelanego na dystansie 42m (maksymalny dystans HFT), przy użyciu śrutu JSB 4,51mm (nieselekcjonowango).
Celność jaką charakteryzuje się Impact M3, jest najważniejszą cechą tego karabinka, zarówno dla osób uprawiających strzelectwo czysto rekreacyjnie, jak i dla uczestników zawodów.
Dalsze rekomendacje chyba są już zbędne :-)
III runda PRS AirGun Poland Series - Kalety 25.05.2025
- Utworzono: czwartek, 12, czerwiec 2025 21:20
Spina Optics Glacier 6-36x56 ED FFP
- Utworzono: czwartek, 12, czerwiec 2025 19:40
Miło nam poinformować, że do grona Sponsorów PRS AirGun Poland Series 2025 dołączyła firma Spina Optics, a my już dzisiaj mogliśmy przetestować jej flagowy produkt – celownik Glacier 6-36x56 ED FFP.
Luneta dedykowana jest wprost do strzelań typu Long Range więc w AirGun PRS również się sprawdzi.
Tubus o średnicy 34mm, wykonany jest z jednego kawałka aluminium lotniczego A6061-T6 i posiada klasyczną linię zakończoną obiektywem o zewnętrznej średnicy 56mm.
Zewnętrzna średnica okularu wynosi 41mm.
Luneta, bez akcesoriów, waży 943g i posiada długość całkowitą wynoszącą 370mm.
Glacier wyposażony jest w niskie, taktyczne bębny, z funkcją zero stop i zakresem regulacji elewacji 90 MOA (około 26 MIL).
Bębny są czytelnie oznaczone białymi dużymi cyframi opisanymi co 1,0 MRAD i podziałką szczegółową co 0,1 MRAD. Taką też wartość ma pojedynczy klik.
Strzelec ma do dyspozycji funkcję zero-stop i funkcję blokady bębnów przed przypadkową zmianą nastaw (Push/Pull).
Celownik nie posiada natomiast żadnego systemu czy wskaźnika obrotu wieży.
Trzeba przyznać, że bębny w Glacier pracują nieźle, z wyraźnymi, wyczuwalnymi i słyszalnymi klikami.
Regulację paralaksy mamy dostępną już od 10 jardów co na pewno ucieszy strzelców pneumatycznych.
Zewnętrzna względem regulacji paralaksy jest jeszcze regulacja podświetlenia siatki celowniczej.
Siatka podświetlana jest w zakresie 10 MRAD , a do dyspozycji mamy 11 stopni natężenia.
Tak jak pozostałe, tak i ten mechanizm działa bardzo poprawnie.
Na okularze mamy regulację dioptrii z oznaczeniem punktu „0”.
Glacier wyposażony został w powlekane soczewki w technologi ED – czyli o ekstra-niskiej dyspersji, które zapewniają wysoką jasność, rozdzielczość i kontrast.
Widać to już przy pierwszym spojrzeniu przez celownik.
Przy powiększeniu x10/x12 obraz jest naprawdę bardzo dobrej jakości.
Wraz ze wzrostem powiększenia zaczyna oczywiście gubić parametry, ale na x20 wciąż oferuje zaskakująco wysoki poziom i nawet na x 36 jest całkiem nieźle co widać na zdjęciu.
Glaciera wyposażono w siatkę w pierwszym planie (FFP), w formie christmas tree, oznaczoną GR-R1 z głównymi podziałami co 0,5 MRAD i dodatkowymi podziałami co 0,2 MRAD w skrajnych sekcjach siatki.
Generalnie linie siatki mają dobrze dobraną grubość, co sprawia że jest przejrzysta i przyjemnie się z nią pracuje, ale jest jedno ale...w miesjcu, gdzie powinniśmy mieć jeden z najczęściej używanych punktów referencyjnych wiatrowych - 0,5 MRAD - producent wprowadził po prawej stronie od belki elewacyjnej oznaczenia liczbowe poszczególnych MRAD, oraz puste pole od lewej.
W efekcie poprawki na wiatr możemy przyjmować precyzyjnie dopiero od wartości pełnego 1,0 MRAD.
W zestawie otrzymujemy sunshader i osłony typu flip-open.Dziękujemy firmie Spina Optics za wsparcie, a jeżeli ktoś chciałby na żywo zobaczyć nowego Glaciera, to zapraszamy już na niedzielę 29 czerwca do Krakowa na kolejną eliminację PRS AirGun Poland Series.
YouTube Video
-
Najnowsze artykuły
-
Popularne artykuły
Joomla gallery by joomlashine.com
Who's Online
Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.
Partnerzy
Field Target
Field target (FT) – konkurencja, której zasady zostały najwcześniej określone. Polega na strzelaniu z karabinka pneumatycznego co celów, w których strefa trafienia (KZ) ma wielkość od 15 do 40 mm. Cele umieszczone są na dystansie od 8 do 50 metrów. [ więcej ]
Hunter Field Target
Hunter field target (HFT) – konkurencja, której zasady opracowano trochę później niż FT. Głównym zamysłem tej konkurencji jest wprowadzenie zasad bardziej zbliżonych do tych, które spotyka się podczas polowań. [ więcej ]
Silhouette
Silhouette (z ang. sylwetki) to nic innego jak wycięte z kilkumilimetrowej, stalowej blachy sylwetki zwierząt: kurczak, dzik, indyk i muflon, ustawione na podwyższeniu (półce), na określonych odległościach. Jedynym zadaniem strzelca jest trafić jednym strzałem każdą sylwetkę strącając ją z półki. [ więcej ]
Last News
Popular News
Kontakt
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

